Reklama

Archive for the ‘Depresja’ Category

To co może wywołać u nas lekką depresję to bardzo przyziemne problemy, z którymi często zdarza nam się borykać na co dzień. Wszystko zależne jest u jednak od tego, czy biologiczne skłonności danej osoby nałożą się na owe problemy wynikające z otoczenia zewnętrznego. Coś, co dla jednej osoby będzie jedynie przeszkodą do przeskoczenia, dla człowieka z inną odpornością i osobowością, może okazać się przysłowiowym końcem świata.

Depresja, jako choroba, należy do problemu natury biologicznej, którego występowanie zależne jest od czynnika genetycznego. znaczy to po prostu tyle, że osoby, które w rodzinie mają lub miały kogoś cierpiącego na depresję, ryzyko wystąpienia jej u innego członka jest o wiele większe.

Według przeprowadzonych badań, stan depresji powoduje zaburzenia biochemiczne w mózgu chorego. To co bezpośrednio wpływa na naszą osobowość określamy jako czynniki psychologiczne. To one warunkują to, jaki mamy temperament lub czy mamy skłonności do zachować obsesyjno-kompulsywnych. Te drugie najczęsciej są domeną osób zapadających na depresję.

Pierwsze oznaki lekkiej depresji to:

- brak zainteresowania sprawami, które dotychczas były bardzo ważne,

- bardzo niskie poczucie własnej wartości,

- utrata lub wzrost apetytu, przez co widoczne zmiany wagi,

- poczucie winy bez konkretnego powodu,

- bezsenność, albo przeciwnie – ciągła senność,

- brak zaufania.

Rozróżnia się dwa rodzaje lekkich depresji. Pierwsza z nich to Dysthymia, określana jako „widmo depresji”. Niestety jest to zazwyczaj bardziej przewlekła dolegliwość niż głęboka depresja. Zdarzają się osoby chorujące na nią przez całe życie. Głównym objawem jest niskie samopoczucie i smutek.

Drugi rodzaj depresji określanej jako lekka, jest powtarzająca się głęboka depresja. Nic nie jest tu pomyłką. Dolegliwości te zazwyczaj trwają bardzo krótko. Od dwóch tygodni do nawet tylko dwóch dni. Stąd przejście tego stanu jest zdecydowanie łatwiejsze, niż długotrwała głęboka depresja.

BBC poinformowało, że brak pracy stanowi zagrożenie dla zdrowia. Coraz częściej bezrobocie wpływa negatywnie na psychikę. I to nie powinno dziwić. Brak pracy wiąże się z brakiem zarobków, a to już jest w naszym życiu czynnik, który bardzo nas przygnębia. Zaczyna się permanentnym brakiem chęci do czegokolwiek, bezsennością, a czasem odczuwa się wstręt do siebie samego.

Przerażające są statystyki mówiące o tym, że prawie pięćdziesiąt procent (bez dwóch) młodych ludzi przyznaje się do tego, że bezrobocie przyczynia się do początków chorób psychicznych, powoduje ataki paniki, a czasem powoduje depresje. Dla dwudziestu procent osób biorących udział w ankiecie strata pracy jest tak silna, jak rozpad rodziny, a  dwanaście procent ma problemy z zaśnięciem i koszmary nocne. Co trzeci bezrobotny przyznaje się do tego, że nie czuje poczucia tożsamości. To nie powinno dziwić. W końcu dla 63 procent pracujących młodych ludzi to właśnie praca wpływa na poczucie tożsamości.

Bezrobotni czują się także bardziej samotni i odizolowani od innych. Wielu z nich nie ma odwagi udać się do biura pośrednictwa pracy, mimo że nie jest to żaden wstyd. Ci, którzy się tam udają, twierdzą, że i tam nic im to nie daje, przez co czują się jeszcze gorzej.

Co prawda badania te zostały przeprowadzone na młodzieży brytyjskiej w wieku 19-25 lat, jednakże i w Polsce mamy do czynienia z wysokim współczynnikiem bezrobocia w tej grupie wiekowej. Należy więc rozpocząć interwencję.